Majówka z RPG. Brzmi ekstra.
Dokładnie to pomyślałem sobie kiedy Nurgling wyszedł z inicjatywą mikrokonwentu zwanego Domconem. Dla mnie była to już druga tego typu impreza, więc wiedziałem na co uważać, czego się spodziewać i mam z czym porównywać.

Jeżeli zastanawia Was skąd ten znak zapytania... Domcon nie ma jeszcze loga, ale Nurgling ogłosił konkurs, w którym możecie wziąć udział tworząc coś i umieszczając na domconowym FB.

 
 
Postanowiłem pisać krótkie relacje z prowadzonych/granych sesji. Ot tak, żeby łatwiej było wrócić do jakichś pamiętnych momentów. Niektórych opisów brakuje, są niekompletne, ale będę je umieszczał w miarę możliwości.

Paczyłem również na domconie, więc niedługo pojawi się moja relacja z konwentu.


SESJE

 
 
Wczoraj rozegraliśmy na mumblu finał kampanii Evernighta i jakoś tak się smutno zrobiło, że to już koniec. A koniec był to iście epicki. Przedzieranie się na szczyt piramidy przez armię szkieletów, żukożerców i nekromantów, tylko po to, żeby zmierzyć się z nekro-smokiem - bezcenne. 

Dzięki Khakiemu za prowadzenie mniej lub bardziej regularne i Tewamowi i Azarinowi za wspólne zwiedzanie Waluzji.

 
 

Ufff... udało mi się zrobić całkiem sporo. Popołudnie spędziłem kończąc makietę piramidy w klimatach aztecko/majańskich. Wieczorem, słuchając mastermindowej prelki, porządkowałem fotki. Efekt tutaj.
Z tego jestem zadowolony. 

Podobnie jak z tego, że Earthdawn doczeka się wydania na mechanice Savage Worlds. Łatwiej będzie prowadzić na konwentach ^^ Zobaczymy, jak im to wyjdzie.

Odnośnie konwentów. Szkoda mi tego Pyrkonu, ale będą jeszcze inne konwenty, na których się wyszaleję. Mam nadzieję, że Wy też tam będziecie :)
Ostatnio wspominałem, że prowadziłem Warhammera. Wpadliśmy ze moją drużyną na pomysł, żeby trochę erpegowo się rozwinąć i sięgnąć po inne systemy mechaniki. W kolejce czeka Wolsung, nWoD, Neuro i SW. Jednostrzałówki online przez cały tydzień? Marzenie... ale ono może się spełnić :D

P.S: Na stronie Step14 pojawił się update logów postaci. Jak kogoś interesuje historia Protektorów, to zapraszam.

W rozwinięciu porada dla MG: jak łatwo uczyć się narracji :)

 
 
Tytuł dość nieprzypadkowy, bo związany z tym, że ostatnio poprowadziłem po raz pierwszy Młotka! Stało się tak ze względu na to, że brakło czasu na sesję live, więc postanowiliśmy pograć przez Skype. Rzuciłem propozycję spróbowania Warhammera, bo podręcznik się kurzy, a nigdy nie graliśmy w klasykę.

Łatwe początki

Zaczęło się od tworzenia postaci. Poszliśmy na łatwiznę i krok po kroku losowaliśmy wszystko. Wyszedł człowiek-śmieciarz i elfka-banitka. Niezły combo. Duży plus za łatwość tworzenia postaci. Ja miałem przyjemność w Warhammera GRAĆ raz, a moi gracze wcale (no może poza zachwytami intro do Mark of Chaos i graniem w WH:40k online).

Postacie zrobione szybko podobnie jak wymyślona na prędce historia splatająca ich losy. Zamiast standardowej karczmy zaserwowałem zdradę (nie taką złą jak się okazało) w drużynie banitki i sąd nad nią na miejskim rynku. Wszystkiemu przyglądał się biedny śmieciarz Wolfgang, który zawitał do wioski zwanej Uśmiechem Losu kilka chwil przed Ionor.

Jako, że szlachta "wyrozumiała" to pozwoliła się wykupić banitce licząc, że nie ma grosza przy duszy (ona też nie liczyła, ale okazało się, że "zdrajca" podarował jej sakiewkę z nagrodą za dostarczenie jej do władzy). 
Nie spodobało się to sołtysowi, który chcąc dopiec elfce rozejrzał się w tłumie i dostrzegł biednego Wolfganga. Zadowolony szlachcic wyznaczył Ionor na osobistą ochronę śmieciarza na jego drodze do Altdorfu żeby "chroniła go przed takimi jak ona..."

Bangla bangla

Sesja była bardzo udana, ale napotkałem 2 problemy - nie jest opisane jak działa targowanie i ceny w cenniku wydają się kosmiczne jak się porówna poszczególne towary.

I nie bangla

Z racji tego, że wiosna się zbliża, trzeba poświęcić czas mojemu innemu hobby - airsoftowi. Niestety po dokonaniu szybkiego przeglądu repliki okazało się, że niektóre części szlag trafił (aż dziw, że gieta 4 lata ponad wytrzymała bez awarii) i trzeba było je wymienić. Zrobiłem to sam i dumny z siebie jestem, bo póki co wszystko śmiga. W niedzielę strzelanka, więc się przekonamy, czy nic nie zepsułem.

Miałem jechać na Pyrkon, ale awaria giety i chęć zaoszczędzenia kasy sprawiła, że weekend spędzę w inny sposób ;)
 
 
Żeby nie było, że zapomniałem o blogu - pamiętam jak najbardziej :) Tylko ostatnio nawał pracy mnie od makietowania odciągnął nawet.
Plany na najbliższy czas:
  • sesja jutro (ale super mi się prowadzi ostatnio :D) Pozdrawiam moją drużynę.
  • Aktualizacja Step14 o logi z ostatnich sesji
  • zebranie fotek i ładnego opisania makiet
  • dokończenie makiet
  • może wideo z robienia makiet? Hmmm...
  • Za 2 tygodnie Pyrkon, na którym prelek nie prowadzę, ale za to mam zamiar GRAĆ :)
  • Mastermindowy projekt Q&A.
P.S: Czemu koszulka zjavy przyszła akurat dziś jak mnie nie było żeby ją odebrać...
 

Drzewka!

02/21/2012

1 Comment

 
Brakuje tylko wykończenia podstaw i będzie super :D
 
 
Pragnę podziękować i pozdrowić wszystkich, których dane mi było osobiście poznać na Zjavie. Niektórych znałem wcześniej online za sprawą Masterminda, ale teraz dane mi było cieszyć się towarzystwem nowych dla mnie twarzy. Wielkie dzięki!
 
 
Dzisiaj prawie cały dzień poświęciłem na zabawę z makietami. Pomalowałem podkładem karczmę (będę musiał dokupić farbę) i zrobiłem kilka murków + ruinki. Zaraz się zabieram za drzewa.
 
 
Dzisiaj dość dużo tekstu. ZjAva, makiety, nowe wzory kart, a na koniec małe muzyczne niespodzianki. Zapraszam do czytania.